2018. Wetlina. Mógłby też być 1973.

2018. W przerwie pomiędzy zdjęciami do dokumentu Maćka Gawlikowskiego, gdzieś w kieleckim, zrobiłem sobie spacer po rynku. To była zwykła, słoneczna
i leniwa niedziela. Uwielbiam takie.

Lepsze to niż gapienie się w tv.
Jeżeli coś się wydarzy, to wydarzy się naprawdę.

 

 

2017. Droga Czarne – Krzywa. Smutne. Podejrzewam, że wydatki rządu, w jakimś stopniu, są rekompensowane drewnem i to nie tylko tym z Puszczy Białowieskiej. Takiej ilości ściętych drzew jeszcze tu nie widziałem. Niepokoją mnie irracjonalne ruchy nadleśnictwa w tej okolicy. Czy ktoś (Szyszko i s-ka) docenił walory piękna Radocyny i chciałby zawłaszczyć sobie te przestrzenie? Coś się zmienia.

Legendarny bar ‘Czeremcha’ w Jaśliskach. To po tych schodach filmowy Janek (młody Stuhr), próbował wjechać ciągnikiem do knajpy. Reaktywowany po latach bar ma dość umowne godziny otwarcia. Dziś akurat było zamknięte.